i-Commerce

Marketing, internet, e-commerce

Internet

Dlaczego nie powinniśmy ufać zdjęciom na serwisach ogłoszeniowych?

Jeśli korzystasz często z serwisów ogłoszeniowych, na pewno nieraz zdarzyło Ci się zobaczyć ofertę opatrzoną podejrzanie wyglądającymi zdjęciami. Dziś prawda jest taka, że niewielu sprzedawców zawraca sobie głowę robieniem aktualnych zdjęć albo fotografowaniem tego jednego konkretnego posiadanego przez nich przedmiotu. Zamiast tego dostajemy więc całą masę nieaktualnych fotografii, które umyślnie bądź nie, wprowadzają nas w błąd.

Zdjęcie danego przedmiotu pobrane z internetu
Często zdarza się to w przypadku książek oraz przedmiotów, które są opisywane jako nowe. Zdjęcie pobrane z internetu, najczęściej ze strony producenta, wyraźnie przerobione, żeby wyglądało atrakcyjnie. Przez takie zabieg w zasadzie nie mamy nawet pewności, że dana osoba posiada wystawiony przez siebie towar. Oczywiście zawsze możemy poprosić ją o wysłanie nam zdjęć, ale sam fakt, że ktoś unika wstawienia swojego własnego zdjęcia do ogłoszenia, wydaje się dziwny. Czasami wynika to z lenistwa albo ogromnej ilości ogłoszeń, które ktoś wystawia, nie mniej jednak odstrasza przeważnie kupujących.

Zdjęcie wykonane kilka miesięcy temu
Brak aktualnego zdjęcia w ogłoszeniu to dla wielu sprzedawców nie jest problem, zwłaszcza że kupujący nie będzie miał pojęcia, że zdjęcie jest stare. A przez kilka miesięcy dużo mogło się wydarzyć z wystawionym przedmiotem. Zadrapania, zabrudzenia lub uszkodzenia mogły pojawić się dużo później, ale sprytny sprzedawca użył tych, na których danych przedmiot wygląda jak nowy. Tylko w opisie zaznacza, że przedmiot może minimalnie różnić się od tego na zdjęciu z powodu światła albo kąta fotografowania i pozostaje czekać na kogoś, kto nie poprosi o więcej zdjęć do weryfikacji, tylko od razu zdecyduje się na zakup.

Sprzedający może mieć kilka sztuk tego samego produktu
Jeśli sprzedający wystawia kilka takich samych produktów, przeważnie fotografuje tylko te, które są w doskonałym stanie. Często jest tak w przypadku książek albo sprzętu elektrycznego. Jeśli dokonujemy transakcji przez internet, nie mamy możliwości wybrać sobie tę sztukę, która wygląda najlepiej. Możemy poprosić o wysłanie nam aktualnych zdjęć, ale jeśli sprzedawca nie zaznaczył w ogłoszeniu, że ma kilka identycznych sztuk, to możemy nawet nie wiedzieć, że do nas nie dojdzie ta z ogłoszenia. Ciężko jednak mówić w tym wypadku o oszustwie, jeśli będzie powiedziane, że przedmiot może się różnić od tego na zdjęciu.

Zobacz też: